Julianna Szafianna

Polska Gimnazjalistkaa

Exclusive
Kim jestem:
modna polka
Lokalizacja:
Kraków, Polska
Wiek:
18 lat
Dołączyła:
lip, 2012

Lubią ten profil (78)

O sobie:

KONTAKT I WSPÓŁPRACA:
juliastopa@wp.pl

Aktywność 29827

Stylizacje dodane
102
Zainspirowali się
261
Fajny wygląd
5705
Komentarze dodane
330
Komentarze otrzymane
384
Wyświetlenia profilu
11703

Ostatnio na blogu

  1. Sierpniowy blask

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Sierpniowy blask

    "Przyjaciół nie poznajemy w biedzie, tylko po tym jak znoszą nasz sukces". Trafiłam na te słowa Paulo Coelho wśród wielu facebook'owych sentencji, z których tak często żartuję. Pomyślałam, iż myśli słynnego pisarza są niezwykle trafne. Bo co możemy osiągnąć dzięki przyjaciołom jedynie w trudnych chwilach? W takich cięższych okresach ja nie mam w ogóle siły i napędu do działania, dosłownie opadam z sił - zresztą zapewne jak większość. Owszem, wsparcie drugiej osoby jest niezwykle cenne w gor…

  2. Rozkwit szczęścia

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Rozkwit szczęścia

    Zawsze pod koniec czerwca pisałam o tym, jaki cudowny czas nadchodzi, jak to nie mogę doczekać się wakacji, bo koniec szkoły i w końcu zacznę się wysypiać. I tym razem nie będzie inaczej, bo jest rzeczywiście koniec szkoły, ale to nie dwumiesięczna przerwa w nauce jest najbardziej ekscytująca. Bardziej to, że w końcu czuję, że dostałam skrzydeł. Po trudnych chwilach w moim życiu w końcu zaczęło wychodzić słońce. Przede wszystkim nauczyłam się odpuszczać wiele spraw, nabrałam dużo dystansu d…

  3. Wiosenna nadzieja

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Wiosenna nadzieja

    Dlaczego życie bywa tak skomplikowane? Dlaczego ludzie bywają tak skomplikowani i uparci? Dlaczego nic nie może być przewidywalne, wypowiadane wprost, wręcz oczywiste? Czasami myślę sobie, że to głównie my wszystko komplikujemy. Chowamy emocje i uczucia w sobie, odkładamy ważne sprawy na później, utrudniamy to, co jest oczywiste i banalne. Zastanawiamy się i kalkulujemy, nie doceniamy tego, co możemy mieć, a wystarczy nie analizować, po prostu improwizować. Bo życie powinno być improwizacją…

  4. Odszedłeś za tęczowy most...

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Odszedłeś za tęczowy most...

    Ostatnie pięć lat było jednymi z najbardziej wyjątkowych w moim życiu. Niecałe pięć lat temu spełniło się jedno z moich największych marzeń; marzeń o posiadaniu tego wyjątkowego przyjaciela. Nie, nie człowieka - psa. Od dziecka pragnęłam mieć psiaka - i zawsze w myślach pojawiał się biszkoptowy labrador rodem ze słynnej reklamy. I któregoś dnia to pragnienie zostało spełnione, w moim domu pojawiła się mała, puchata, pluszowa kuleczka o imieniu Iron. Mimo iż wyglądał niegroźnie, to przez pie…

  5. Blask ornamentu

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Blask ornamentu

    Cieszyć się życiem - w sumie bardzo typowe i niedoceniane przez nas słowa. Ilu z nas docenia każdą, nawet najmniejszą dobrą chwilę? Narzekamy najczęściej na rzeczy bardzo błahe, niewiele znaczące, takie, które nie mają na nasze przeżycia żadnego wpływu. Po prostu lubimy narzekać, użalać się nad sobą, myślimy, że poczujemy się lepiej. A tak naprawdę najgorsze problemy i troski nie dosięgają większości z nas, niewiele osób dźwiga ciężki, emocjonalny przybytek. Nawet nie zdajemy sobie czasami …

  6. Legenda rock'a w mieście króló…

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Legenda rock'a w mieście królów polskich

    W marcowy, piątkowy wieczór spełniło się jedno z moich największych marzeń. Zajęłam miejsce na trybunach krakowskiej hali Tauron Arena i usłyszałam pierwsze dźwięki utworu "Going Out With A Bang" legendarnej grupy Scorpions. To niesamowite przeżycie - usłyszeć na żywo głos Klaus'a Meine. Czysty, barwny, o ogromnej mocy mimo upływu tylu lat. Poczuć w kościach drżenie perkusji, nie tylko widzieć, ale też odczuć show James'a Kottak'a. Wsłuchać się w solówki gitarowe Rudolfa Schenker'a, Matthia…

  7. Mała bordowa

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Mała bordowa

    Z utęsknieniem czekam na nadejście wiosny, niech zagości w mojej duszy. Chociaż ostatnio to nie takie łatwe. Dostęp do mojego serca i umysłu toruje nieszczęsna nauka, jednakże w dni wolne próbuję się oderwać od spraw szkolnych, między innymi wybierając się w paszczę lwa. Czyli iść w Walentynki do kawiarni jako pojedyncza sztuka. Nie powiem, zadanie ciężkie do zrealizowania. Jak na mój obecny stan ducha i gust troszkę za dużo czerwieni, róż i serduszek. W moim ulubionym latte serduszko, na s…

  8. Zimową porą

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Zimową porą

    Nareszcie całe dwa tygodnie odpoczynku. Szkoła wyżymała mnie jak gąbkę przez ostatni miesiąc, zamęczała ciągłym sprawdzaniem wiadomości. Najśmieszniejsze jest to, że mimo iż jestem dopiero w pierwszej klasie liceum, już myśl o rozszerzonej maturze z historii wywołuje u mnie palpitacje serca. Na szczęście już teraz sporządzam porządne, kilkustronicowe notatki z myślą o maturalnych przygotowaniach. Może za dwa lata będę miała nieco lżej, będę chociaż normalnie przesypiać godziny nocne. Jednak…

  9. Czapka czapce nierówna

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Czapka czapce nierówna

    Ostatnio próbując się dostać do serca Krakowa, przemierzałam dziarskim krokiem ulicę Grodzką, jedną z ulic otaczających Rynek Główny. Godzina ósma rano, na ulicach pustki, tylko ja, wózki z obwarzankami i szalejący, przeszywająco zimny wiatr. Na Grodzkiej prawie żadnej żywej duszy, z daleka słyszałam tylko stukot kopyt koni ciągnących za sobą krakowskie dorożki. Nie spodziewałam się żadnego przełomu w moim porannym spacerze, celem była tylko pobliska kawiarnia. Nie wiem, co nakazało mi obró…

  10. Nostalgiczna jesień

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Nostalgiczna jesień

    Jesień - nadzwyczajna pora roku. Następuje eksplozja wszystkich ciepłych barw i emocji. Zawsze kiedy się pojawia, napawa mnie pewną nostalgią. Kamienne ścieżki usłane liściastym dywanem, zapach wilgotnych liści, smak gorącej herbaty z miodem. Ciepło wełnianego swetra, aromat cynamonowego ciasta, faktura kartek książki. Brzmienie rockowej ballady, czułe ramiona ukochanej osoby, ostatnie promienie słońca przenikające przez liście. Od rzeczy niemalże prozaicznych do głębokich przeżyć.Kurtka - …

  11. Jesienny uniform

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Jesienny uniform

    No niestety, Burberry to nie jest. Nie ma pięknej podszewki w słynną brytyjską kratę, nie występuje w duecie z flagowym szaliczkiem, nie było też kraciastego parasola. Jest za to piękny trencz, który marzył mi się od dawna, jest kolejny szal z kraciastej wełny (który to już z kolei?), jest też wełniana fedora - mój nieodłączny symbol jesieni. Był też wiatr. O tak. To nie jest miłe uczucie, kiedy włosy pakują się do paszczy, a silny podmuch trzykrotnie zrywa kapelusz z głowy. Na dodatek zapo…

  12. W starych murach

    juliannaszafianna.blogspot.com
    W starych murach

    Kazimierz w jesiennym klimacie prezentuje się wyjątkowo urokliwie. Każdy jego zakątek z dnia na dzień coraz bardziej mnie zachwyca. Moja nowa szkoła usytuowana jest w samym sercu tej dzielnicy, uczestnicząc w mało ciekawych i porywających lekcjach mogę podziwiać widoki za oknem. Zachwycają mnie drożdżowe ciastka, denerwują wystające z chodnika kocie łby niszczące obcasy w butach, ale to właśnie urok starych, kazimierzowskich ulic. Na każdym rogu inna kawiarenka oferująca kawę, napój bogów. …

  13. Wiatr w duszy gra

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Wiatr w duszy gra

    Czas płynie zdecydowanie za szybko. Dopiero co składałam świadectwo do szkoły w celu zakwalifikowania mnie do wymarzonej klasy dziennikarskiej, a już za kilka dni będę musiała drastycznie zmienić tryb życia, przywrócić do pracy mój zegar biologiczny, zasypiać o normalnej (ludzkiej) porze i na nowo zacząć zajmować się czymś choć trochę produktywnym. Takie wyrywanie człowieka z letargu po dwóch miesiącach słodkiego stanu niewiedzy powinno być karalne. Chociaż szczerze mówiąc ostatnio cieszyła…

  14. Kwiecie w lecie

    juliannaszafianna.blogspot.com
    Kwiecie w lecie

    To już połowa wakacji... Połowa za nami... Ale także połowa przed nami! Optymistyczne nastawienie jest najważniejsze. Bo po co komplikować sobie życie czarnym myśleniem, zamartwiając się tym, co nieważne? Trzeba cieszyć się każdym dniem, dostrzegać pozytywne aspekty w niewielkich rzeczach. Celebrować leniwe poranki, intensywne dni i wyciszające wieczory. Nie ma to jak słoneczny ranek, kiedy nas czas nie goni, można sięgnąć po aktualną lekturę i zjeść smaczne śniadanie. Cudownie jest spotkać…