Budżet domowy - jak planować

Postanowiłem założyć ten wątek, bo wiele osób ma z tym problem (ja też) i zastanawiam się jak robią to inni. Jak planujecie swoje wydatki? Macie jakieś sprawdzone metody? Jak się do tego zabrać, jak planować i to wszystko ogarnąć.

Czekam na wasze rady :)

Odpowiedzi

  1. szaroscgwiazd szaroscgwiazd

    Ja jeszcze całkiem sama się nie utrzymuję, opłacam sobie jedynie żywność, kosmetyki, rachunek za telefon, przyjemności i zwierzaki. Ale mam jeden swój wypracowany system by zostały mi jeszcze oszczędności:
    1. Planuję podstawowe zakupy. Ile wydaję tygodniowo na jedzenie mniej-więcej, te podstawowe, ile na telefon, ile na zwierzaki, ile na kosmetyki. Tę kwotę odkładam.
    2. Kwotę jaka została mi w danym miesiąca dzielę na pół.
    3. Jedną połowę dzielę przez ilość dni - jest to taka kwota jaką mogę sobie wydać o tak, jeśli mam na coś ochotę, na coś dodatkowego. Te podzielenie przez dni pozwala mi sobie wyobrazić jak zagospodarować pieniądze, bo załóżmy, że mam po 15zł na dzień to po wydaniu 50zł, wiem, że przez 3 dni trzeba zaoszczędzić ;)
    4. Drugą połowę pieniędzy dzielę na pół. Połowę odkładam na oszczędności, a połowę na awaryjną sytuację, niespodziewane wydatki w miesiącu ;)

  2. Iga Parker Iga Parker

    @szaroscgwiazd: jesteś mistrzem! oO
    Ktoś ma jeszcze jakieś genialne porady? Bo jakoś mi dużo miesiąca zostaje na koniec pieniędzy!

  3. szaroscgwiazd szaroscgwiazd

    @Iga Parker: a dziękuję ;d
    ja próbowałam wielu taktyk - mało ciuchów, tylko raz w miesiącu wyjście do sh, ograniczenie kaw na mieście, ale wszystko było ciężkie i nie zawsze się sprawdzało.. a tą taktyką spokojnie w 5 miesięcy zaoszczędziłam na wyjazd na wakacje dla 2 osób ;)

  4. Kelosz Melosz Kelosz Melosz

    @szaroscgwiazd: nieźle jak wystarczyło dla dwóch osób :)

  5. kokietka kokietka

    a ja używam tego programu:
    http://www.programosy.pl/program,bud-et-domowy.html
    może Ci podpasuje :)

  6. Iga Parker Iga Parker

    ja właśnie mam ten problem, że nie umiem pieniędzy oszczędzać. Jestem wręcz fatalnym przypadkiem! Ostatnio miałam do zapłacenia pokaźną kwotę na uczelni... rodzice trochę pomogli, tyle że ja postanowiłam kupić obiektyw! Bo to przecież inwestycja w bloga! Tyle, że potem nie miałam pieniędzy na ciuchy, więc ta inwestycja w bloga wyglądała tak, że w rezultacie prawie postów nie dodawałam, bo nie miałam co pokazać ;x a do uczelnianych opłat musiał mi dołożyć chłopak... tzn. nie musiał, ale to złoty człowiek jest! omatko ;x aż wstyd jak to teraz przeczytałam... chyba muszę się wybrać na jakąś terapię!

  7. SmellOfRedLipstick SmellOfRedLipstick

    Łomatko, a myślałam, że po wątkach o końcu świata i meczach piłki nożnej już nic mnie tu nie zdziwi :D Ja póki co tego problemu nie mam, bo nadal ciągnę kase od rodziców, ale za wiele tego nie ma, toteż wprowadziłam sobie taki w sumie bezbolesny tryb oszczędzania - kiedy mam jakieś drobne, np. resztę z zakupów albo coś mi się krząta po torebce, to wrzucam do skarbonki, z której nigdy nic nie wyjmuję. W ten sposób grosz do grosza składa się sumka na jeszcze bliżej nieokreślony cel, a ja mam jakiś rozsądny sposób na oszczędzenie pieniędzy, które i tak bym zgubiła albo wydała na głupoty. Polecam dla dziewczyn, które są w mojej sytuacji :)

    PS Szarośćgwiazd faktycznie jesteś mistrzem :O

  8. dogonicpasje dogonicpasje

    ja mam taki system, ale najpierw podkreślę, że utrzymujemy się z mężem sami:
    1. jak tylko wpływa nasze wynagrodzenie zliczam wszystkie opłaty, kredyty, raty itp. i przelewam wyliczoną kwotę na konto, które jest tylko do opłat.
    2.Jednego dnia w miesiącu z konta, na które wpływa wynagrodzenie, automatycznie przelewa się określona kwota na konto oszczędnościowe, z którego nie "tykamy" ani złotówki (jest to taka nasza "poduszka finansowa")
    3. Z tego co zostaje odliczam tyle, ile co miesiąc wydajemy na jedzenie (ustalam dzienną kwotę, którą mogę wydać i mnożę przez liczbę dni w miesiącu) i te pieniądze są wyłącznie na jedzenie
    4. Reszta na kosmetyki, chemię gospodarczą itp.
    5. Jeśli się zdarzy, że był dobry miesiąc i zostaje nam "górka", to możemy troszkę poszaleć :)
    Tak to mniej więcęj wygląda, po prostu najważniejszy dla mnie jest punkt pierwszy, czyli wszystkie opłaty, od tego zaczynam planować budżet na cały miesiąc, a później to już z górki :)

  9. Evi Weeg Evi Weeg

    Ja oszczędzam w ten sposób: jeśli dostaję wynagrodzenie pewną sumę pieniężną przelewam na konto oszczędnościowe i "nie ruszam" ich choćby nie wiem co:) (no chyba, że mam nóż na gardle ale jeszcze tak się nie zdarzyło:P)
    następnie: opłacam rachunki, robię zakupy domowe a co zostaje staram się rozdysponować na cały miesiąc:)
    Dodam, że od 2 miesięcy jestem Mamą i wydatków przybywa:)
    Jest też tak, że na koniec miesiąca przy moich zdolnościach oszczędzania zostaje niezła sumka więc staram się umilić sobie życie fundując sobie np. małe zakupy, kosmetyczkę fryzjera itp:)

  10. StrasznaSzafa StrasznaSzafa

    Ja i mój facet utrzymujemy się sami, więc wydatkami trzeba zarządzać starannie, bo mi akurat rodzice nie są w stanie pomóc jeśli "przeinwestuję". System wygląda tak:
    1. W kalendarzu zapisuję wydatki przewidziane na dany miesiąc: koszta sztywne takie jak czynsz, rachunki, telefon, bilet miesięczny i raty - to są dla mnie priorytety i od nich zaczynam planowanie miesięcznego budżetu.
    2. 100 zł przeznaczam na swoje ŻELAZNE potrzeby, takie jak szampon, puder, krem, waciki, pasta do zębów itp.
    3. 400 zł to mój wkład w jedzenie i prowadzenie domu - zazwyczaj jeździmy na duże zakupy raz w tygodniu, staramy się o niczym nie zapomnieć żeby uniknąć biegania do osiedlowego marketu, gdzie ceny sąwyższe.
    4. Przez cały miesiąc zapisuję sobie rzeczy, które chciałabym kupić w następnym, np nowe baleriny, zestaw pędzli do cieni, suszarka do prania itp. Później sprawdzam ile mnie to wyniesie i wybieram rzeczy, na które mogę sobie pozwolić. Staram się nie kupować niczego spoza listy.
    5. 150-200 zł leci na wspólne konto oszczędnościowe, z którego pokrywamy nadprogramowe wydatki.
    6. Reszta kasy jest przeznaczona tylko i wyłącznie na przyjemności :)

  11. PhotoshootAndFashion Kath PhotoshootAndFashion Kath

    Może coś około tematu - jak nie kupić kolejnej rzeczy która nam się podoba a mamy dużo "podobnych"

    Poukładałam na półce przed pokojem 12 par botków na koturnie żeby nie kusiło mnie kolejne. Często mamy w szafie rzeczy o których zapominamy a w sklepie "musimy je mieć" bo lubimy dane fason.

  12. Robert Ganda Robert Ganda

    Ja liczę skrupulatnie pieniądze, które wydaję na mieście. Szczególnie jeśli chodzi o jedzenie i moją ulubioną kawę na wynos. Wpadłem na ten pomysł o trafieniu na wpis na blogu czas na finanse. Kupiłem kubek termiczny i coraz częściej gotuję w domu. i zaczynam to lubić!
    jest tam też więcej rad, np. żeby porównywać ceny towarów w różnych sklepach, jak organizować sobie zakupy itd. jak ktoś jest zainteresowany to polecam. podaję linka do ostatniego wpisu http://www.czasnafinanse.pl/budzet-domowy/artykuly/abc-domowych-finansow,-cz-10

  13. manuela Gret manuela Gret

    Z planowaniem wydatków kłopotów raczej nie mam. Większość rzeczy zamawiam w internecie.To dotyczy prawie wszystkich rzeczy (może poza butami). Nawet gdy musiałam szybko zamówić ten podręcznik http://www.wsip.pl/oferta/cykle/szkoly-ponadgimnazjalne/informatyka/informatyka-to-podstawa/ to nie chciało mi się wyjść do księgarni, wolałam zamówić. To jak dla nie duża oszczędność czasu, nie porównywałam kwotowo, bo rzadko bywam w stacjonarnych sklepach, ale biorąc pod uwagę, że nie tracę czasu na poszukiwania, to mi się "kalkuluje".

  14. natalia zar natalia zar

    Przeglądają strony znalazłam ostatnio https://www.edufinance.pl Bardzo ciekawy portal. Można w nim stworzyć własny plan budżetu, określić wydatki, przychody i uzyskać analizę finansową swojego stylu życia. Nie trzeba nic liczyć samodzielnie, wystarczy wprowadzić dane i od razu można analizować swój budżet. Polecam, naprawdę warto.

  15. Marek Jagielski Marek Jagielski

    Kalendarz googla i arkusz kalkulacyjny- i to wszystko.

  16. Marek Jagielski Marek Jagielski

    Planowanie jest łatwiejsze, posiadając duży budżet łatwiej zarządzać.

  17. Nnn Ska Nnn Ska

    A polecicie jakieś konto oszczędnościowe?

  18. Zuzka Poleczka Zuzka Poleczka

    Hm, ja nie stosuję żadnej taktyki. Po prostu wiem na co mam wydać ile, a resztę odkładam. Do domu kupuję wysokiej jakości sprzęt oraz produkty spożywcze, a mimo to po prostu stać mnie praktycznie na wszystko. Ostatnio zainteresowałam się właśnie produktami spożywczymi, zwróciłam uwagę na to co jem. Na przykład taki niby zwykły olej w kuchni, o dziwo także ma znaczenie. Tutaj przeczytacie ciekawy artykuł http://pokochajolejrzepakowy.eu/rzepakowy-niejedno-imie/

  19. Karolina Zając Karolina Zając

    Dobre promocje ma nest bank: http://www.tanie-konto.pl/nest-bank/nest-konto/ - pozwolę sobie tutaj podlinkować ich oferte. Będziesz mogła sobie przeczytać co można tam zyskać. Po pierwsze mają całkowicie darmowe konta. Po drugie można założyć sobie dodatkowo do konta lokate oprocentowaną na 4% ( gdzie obecnie norma to 1-2% miesięcznie....).

  20. Monika Bert Monika Bert

    Przede wszystkim trzeba zapanowac nad swoimi wydatkami. Mi w tym znacznie pomogła zmiana telefonu na abonament na telefon na kartę. Teraz za pośrednictwem https://bm.pl/#!/doladowanie-telefonu/doladowanie-do-t-mobile doładowuję sobie konto taką kwotą, jaką akurat uważam za słuszną.

HYDEPARK

  1. Wyciskarka, czy sokowirówka?

    Ostatnio: Wiktoria Polan .

  2. Jaki zegarek kupić

    Ostatnio: polandi .

  3. Skąd wiadomo, że sklep w sieci jest dobry?

    Ostatnio: polandi .

  4. Jak obrać dynię

    Ostatnio: polandi .

  5. Odporność na zimno

    Ostatnio: Ilona Stan .

Polecamy